O tym co przeczytałam i co zapadło mi w czytelniczą pamięć.

Pamiętnik

piątek, 13 maja 2011

 

„Monidło - rodzaj realistycznego obrazu, portretu namalowanego najczęściej na podstawie zdjęcia ślubnego. Charakterystyczną cechą tego zazwyczaj czarno-białego obrazu były podkolorowania - na czerwono usta, i lazurowo-niebieskie oczy. Inne detale były retuszowane.”*Innymi słowy to taki podrasowany obraz, którego sztuczność i fałsz widzą wszyscy wokół wierząc w jego autentyczność. Tylko osoby, które są tematem tej pseudo sztuki oraz ich najbliżsi wiedzą co tak naprawdę kryje się pod retuszem.Bezbłędnie dobrano to słowo przy wyborze tytułu kolejnej książki Halszki Opfer bowiem to jak przyszło jej żyć i z kim ten byt dzielić można określić mianem jednej, wielkiej hipokryzji i zakłamania.

Autorka po raz kolejny przy pomocy słowa pisanego mierzy się ze swoją przeszłością, ze swoim życiem i swoim postępowaniem. Znów przywołuje demony nie tak znów odległych lat i wcale nie robi tego dla sławy jak to jej zarzucono pewnego razu…

„Monidło. Życie po Kato-tacie” to zbiór krótkich, powiązanych ze sobą historii składających się w całość brutalnej relacji z życia ofiary jaką bezwątpienia była pani Opfer. Rozpoczyna ona swój zapis od powrotu do okrutnych zdarzeń z dzieciństwa (na wiele z nich można natknąć się czytając „Kato-tatę.Niepamiętnik”) powoli przechodząc w okres dorosłości i wszystkie związane z nią następstwa.

Podstawowym pytaniem jak i nadzieją wiążącą się z tą lekturą było to czy i jak zmieniło się jej życie po tak okrutnym okresie dorastania…? I owszem, zmienił się wiek pani Opfer i kaci…Kaci zmieniali się na bieżąco.

Od nagromadzenia tego zła, okrutnych zdarzeń i negatywnych emocji wylewających się z książki niemal dosłownie puchnie głowa. Puchnie i puchnie aż ma się wrażenie, że za chwile eksploduje jeśli szybko nie rzuci się jej w kąt jednak po chwili przychodzi myśl…”przecież ja tylko o tym czytam, a nie przeżywam tego na własnej skórze…”.

Czytelnik jako osoba nie mająca nic wspólnego z tymi zdarzeniami nie powinna próbować analizy czy co gorsza, oceny wyborów oraz zachowania tej ofiary. Z drugiej strony zaś naprawdę ciężko tego nie robić w momencie gdy z żalem wzdychamy nad jej totalną naiwnością i słabością…Pozostawię te przemyślenia jednak tylko dla siebie…                         Nie zachęcę ani nie odradzę tej lektury, nie powiem czy pod względem jakości literackiej jest dobra czy zła bo nie o to w niej chodzi. Nie ma takiej miary, którą można by ją ocenić.
Pozwolę sobie w tym momencie zakończyć mój wywód cytatem z książki...On chyba wiele tłumaczy i sprawia (albo powinien to robić), że lepiej ją rozumiemy.

„A ja chciałam tylko, żeby ktoś mnie kochał. Im bardziej tego pragnęłam, tym mniej otrzymywałam.”*

 

*http://pl.wikipedia.org/wiki/Monidło

*„Monidło. Życie po Kato-tacie” H. Opfer, str. 215

22:50, ksiazkowka , Pamiętnik
Link Komentarze (7) »
niedziela, 01 maja 2011

 

 

Niesamowita książka...Opowieść autorki ryje psychikę do granic możliwości mimo to czytelnik nie jest się w stanie od niej oderwać - dalej masochistycznie brnie w kolejne rozdziały (sprawdzone już na 3 osobach razem ze mną).


Historia ciężka i brutalna ale według mnie bardzo potrzebna by "zwykli" ludzie mający za sobą sielankowe dzieciństwo mogli zrozumieć tych, którzy mieli jego odwrotność do potęgi.
Bardzo dokładne studium przypadku dziecka wykorzystywanego seksualnie wychowującego się w rodzinie patologicznej.


W tej chwili jest już dostępna na rynku "kontynuacja" zapisu z życia Halszki pt. "Monidło. Życie po kato-tacie". Czym prędzej postaram sie ją zdobyć i napisać kilka słów o tym jak to trudne dzieciństwo wpłynęło na dorosłe życie autorki. 

16:17, ksiazkowka , Pamiętnik
Link Komentarze (6) »
sobota, 16 kwietnia 2011

 

 

Dzięki obserwowanej przeze mnie użytkowniczce LC przypomniało mi się, że kiedyś czytałam ten twór. Sam fakt, że mi się „przypomniało” dzięki takiemu przypadkowi świadczy chyba już o jakości tego…czegoś.

Po trosze ten internetowy pamiętnik wydany w formie papierowej przypomina mi „Sto pociągnięć szczotką przed snem” Melissy Panarello. Kluczem obydwu pozycji jest jedno – niczym niepohamowana jak największa ilość kopulacji z obcymi mężczyznami. Z tym, że Weronika R. bierze za nie pieniądze (prezenty) mimo, że na ich brak nie może narzekać.

Od początku miałam wrażenie, że to „dzieło na zamówienie” mające podnieść klikalność blogowego „domu” autorki. Nie chciało mi się wierzyć, że może istnieć ktoś tak zepsuty i zmanierowany, opisujący akty seksualne jakich doświadczał i jednocześnie nie demaskujący się wśród rodziny. Jednak po przyjrzeniu się dzisiejszej młodzieży gimnazjalnej/licealnej…Tak ona naprawdę mogła istnieć.

Pomijając już fakt istnienia Weroniki R. w świecie rzeczywistym lub też nie, ta pozycja nie ma w sobie nic wartościowego. I bardzo nie chciałabym by czytały ją młode osoby o nieukształtowanej osobowości w zakresie erotyki – taka lektura może wyrządzić komuś dorastającemu wiele zła.

 

Ocena 0/6 

licznik odwiedzin




NAPISZ DO MNIE





Lubię czytać



Spis moli



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...